Menu strony
pphoto
lullabysart
aparaty cyfrowe

Szkoła dzisiaj to znacznie więcej niż plecak i kredki

Pamiętasz ten czas, kiedy byłeś uczniem. To nie był zwyczajny okres, zostaje bowiem zapamiętany na całe życie. To była zdecydowanie inna szkoła, niż dziś. Teraz to uczniowie mają wynalazki: tablety i smartfony, których używają w czasie lekcji, my mieliśmy swoje zajęcia: czekaliśmy na przywóz kredy do szkoły, a później kradliśmy ją i zamazywaliśmy całe osiedle. Pamiętasz? Nasze graffiti znajdowaly się na chodnikach, na blokach, aż do pierwszego lepszego deszczu. Pamiętasz?
w klasie
Mieliśmy inne interesujące zabawy. Z racji braku takich zabawek, jak współcześnie wymyślaliśmy swoje historie z dostępnych szkolnych przyrządów. Poza tym, że posiadaliśmy gumki do mazania (korektory dla dzieci), mieliśmy możliwość rozpocząć wojnę na pociski, w ruch szły również papierki i rurki od długopisu, z których strzelaliśmy wszędzie. To były czasy pamiętasz. A klej? Nie, nie taki klej dla dzieci, do papieru (kleje szkolne). Mieliśmy możliwość korzystania z butaprenu i co robiliśmy, sklejaliśmy różne przedmioty. Raz nawet skleiliśmy neseser naszego nauczyciela, a ten otworzył go już z kawałkiem biurka. No był strach, był, że zacznie się awantura, ale on jakby nigdy nic zaczął się śmiać.

Jeżeli prezentowany tekst jest dla Ciebie fascynujący, odwiedź odnośnik (https://bartkowska.photo/), a zgłębisz większą ilość informacji, które Cię bardzo zainteresują.

Może sam ma w pamięci takie żarty, a może myślał, że to przez przypadek mu się skleiło?


Może zainteresują ciebie także

Do czego może się przydać karta survivalowa, najważniejsze funkcje, które oba spełnia.

Nóż survivalowy
Zdecydowana większość współcześnie używanych kart i dokumentów posiada standardowy wymiar, czyli około pięć na osiem centymetrów. I praktycznie każdy ze sobą jedną z takich kart przy sobie nosi, czy to będzie dowód, karta bankomatowa czy prawo jazdy. Jeżeli zapyta się takie osoby, jaka będzie najważniejsza karta, którą można nosić ze sobą, to zapewne różnych odpowiedzi będzie przynajmniej kilka, ale chyba mało kto wspomni o karcie, jakiej nie spotyka się na co dzień.


Ciekawie też było z korektorami, nie? Można było zamalować komuś pół opowiadania lub przykładowo zamazać jedną literkę, a drugą dopisać, ale już z błędem. Albo pamiętasz, był kolega taki, który strasznie robił „byki”, dosłownie w każdym zdaniu. I kiedy poszedł on na przerwie my braliśmy jego zeszyt i czerwonym długopisem czyniliśmy poprawialiśmy jego błędy. Gdy przychodził to nie mógł nadziwić się, że tyle „byków” miał w swoim stadzie.


Albo jeszcze jeden, też wychodził na przerwę, kiblował, znaczy nie otrzymał promocji z klasy do klasy, więc kiblował, był bardzo rozrywkowy, więc dostosowaliśmy nasz poziom do niego. I biorąc jego plecak włożyliśmy mu do plecaka wiele klasowych rzeczy, najczęściej w sali matematycznej, dostawał nowy zapas figur geometrycznych. Gdy powracał już po przerwie to przez kilka minut trudził się, aby wydobyć to wszystko. Pamiętasz? To były czasy!
19-01-25 07:18:02